Szukaj na tym blogu

niedziela, 26 sierpnia 2012

Rozdział 5 "Prędzej czy później"


-Jestem Onew, a to Key, Minho i Jonghyun- powiedział lider zespołu wyciągając dłoń w stronę Torri w celu przywitania się z nią.
-Victoria Park, znaczy Torri- odpowiedziała dziewczyna poczym wskazała na swoją przyjaciółkę.- A to Terri moja managera.
-Przepraszam Torri, że oni nie w komplecie ale Taemin jest u dentysty przez kurczaka Onew'a- powiedział Choi Jin, manager zespołu.
-Nic nie szkodzi, moja ekipa też nie jest w komplecie. Tony Testa przyleci dopiero za cztery dni bo pracuje z Madonną.
-To znaczy, że zgodził się?
-Tak-odpowiedziała Torri.
-Na co?- zapytał zdziwiony Key.
-Na tworzenie układów choreograficznych dla SHINee.
-SUPER!!!- powiedzieli wszyscy jednocześnie.
Po przywitaniu się, Jonghyun zaoferował, że oprowadzi Torri i Terri po rezydencji w której miały zamieszkać.
W posiadłości znajduje się 10 sypialni, 9 łazienek, 2 baseny (jeden kryty a drugi w ogrodzie ), lądowisko dla helikopterów, kort tenisowy i domek dla służby. Rezydencja została  wybudowana pod koniec XIX wieku dla rodziny arystokratów. W środku jest nawet sala balowa. Cała posiadłość ma ponad dziesięć hektarów. Okolice patroluje dwóch ochroniarzy. Jest też tam wielki salon połączony z kuchnią i jadalnią oraz siedem pokoi gościnnych. Salon jest naprawdę wspaniałym miejscem. Jest tam kominek, czarna skórzana sofa z mnóstwem poduszek, dywan w indyjskie wzory, lustrzany stolik, fotel ze skóry węża, wiele lamp, telewizor, bilard, muzyczny kącik gdzie są: pianino, bębny, marakasy i gitary. W kuchni jest prawdziwy piec do pieczenia pizzy i stół z dwunastoma miejscami. Sypialnia Torri była prześliczna. Ściany były liliowe, a na podłodze lśniły dębowe panele. Komody i szafki nocne były białe. W miejscu gdzie stało białe łóżko z baldachimem i różowo- białymi poduszkami, na ścianie były fioletowe i różowe motylki na białym tle. Był to tradycyjny, dziewczęcy wystrój sypialni. Łazienka jak łazienka. Ale "druga sypialnia" jak nazwała ją Torri, to wspólny pokój dziewczyn. Torri i Terri na początku się ucieszyły, ale dopiero po czasie zdały sobie sprawę, że będą musiały dzielić pokój. Strefy dziewczyn różniły się od siebie, mimo styl pokoju był spójny. Wiele przedmiotów było w tej samej gamie kolorystycznej - odcieniach ciemnej fuksji, turkusa i melona - dlatego wciąż do siebie pasowały. Część należąca do Terri miała sportowy styl odzwierciedlający jej pełną energii osobowość, zaś część Torri była bardziej dziewczęca. Wielki pokój mieścił biurko na tyle duże, by mogły przy nim pracować dwie osoby, zaś dwa pasujące do siebie nowoczesne krzesła dodawały elegancji. Specjalnie zrobiona toaletka była na tyle duża, by obie dziewczyny mogły z niej korzystać. Poduszki ubarwiały i rozweselały pokój, dlatego było ich tak dużo.  Dwie godziny później były już rozpakowane oraz przystroiły pokój całą masą zdjęć. Następnie Torri poszła wypakować resztę ciuchów do sypialni. Wyjęła z torby  ostatnią koszulkę i włożyła ją do szafy, poczym zamknęła drzwi i rozejrzała się po wielkim pokoju, który od tej chwili miał być jej oficjalnym lokum w Seulu. Nie mogła uwierzyć, że jednak zgodziła się  wyjechać do Korei. Mimo, iż czuła się z tego powodu szczęśliwa. Wiedziała, że tutaj czeka ją inne i zupełnie nowe życie, tylko czy była na to gotowa? Bała się, że nie poradzi sobie w tym świecie, który przecież tak bardzo różnił się od tego, w którym żyła przez tyle lat.
Zeszła na dół do salonu, gdzie manager zespołu, Terri, czwórka chłopców, fryzjerka Amy,  makijarzystka Suzanne i stylistka Rachel, która trzymała psa Torri na kolanach. Rozmawiali i śmiali się.
-O Torri! - wykrzyknęła Terri- właśnie ustalamy szczegóły pobytu tutaj.
- I co wymyśliliście? - zapytała Torri siadając na sofie.
- Amy, Suzanne i Rachel zamieszkają w domku dla służby, który mylnie nazywany jest "domkiem", a Tony i nasza Momma będą mieszkać w wynajętych apartamentach w centrum miasta. Pierwszy koncert będzie dwudziestego dziewiątego lutego, czyli za dziewięć dni. Gdy Taemin przyjedzie, nauczy cię układów choreograficznych do piosenek które wykonacie na koncercie. Równo za tydzień wystąpicie w programie telewizyjnym JMS, za pięć dni macie sesje zdjęciową i wywiad dla magazynu. Aha, i razem  z Jonghyun'em zaczniesz pracować nad tekstami piosenek na nową płytę. Jak na razie to wszystko- powiedziała Terri
- Ok. Jakoś to będzie, co nie?
- Musi być- odpowiedziała Terri uśmiechając się.
Torri wzięła  swojego białego psa na ręce i zaczęła głaskać. West Highland White Terrier  to wesoły piesek pełen energii i zawsze chętny do zabawy, Jest nieduży i łatwo się przystosowuje. LiQuin ma w kłębie 26 cm, jest suczką o bystrych i inteligentnych oczach oraz o sporych rozmiarów czarnym jak węgielku nosku. Ma dwa miesiące, a jej prawdziwe imię brzmi Mabel. Torri czesała swoją podopieczną każdego ranka by jej sierść była czysta i lśniąca.
Zaniosła swoją podopieczną do swojej sypialni. Wzięła laptop po czym weszła na Twitter'a i dodała opis. Brzmiał on tak:

Jestem już w Seulu.
Poznałam chłopaków.
Są naprawdę mili.
PS: od dzisiaj będę wrzucać śmieszne fotki dokumentujące moje zakręcone życie.

Torri wrzuciła dwa zdjęcia ze swoim psem z opisem:

Moja ukochana LiQuin- to przyjaciółka która nigdy nie zdradzi.

oraz jedno zdjęcie ze swoim koniem z opisem:

Moja słodka klacz i ja.
Kocham wszystkie zwierzęta, a najbardziej konie i psy oraz kotki.
Oto moje maleństwo xxxYyyhaxxx

Torri bardzo cieszyła się na myśl, że jej klacz już jutro będzie w Seulu. Zamieszka w pobliskiej stadninie.







Torri i Terri zjadły obiad przygotowany przez kucharkę Shandy i udały się na wieczorne zakupy, a właściwie zwiedzanie centrum miasta. Udały się do spa na masaż kamieniami oraz maseczkę czekoladową. Poszły do salonu kosmetycznego na pedicure i manicure. Torri wybrała kolor morski, a Terri niebieski. Obeszły wszystkie sklepy w centrum handlowym. Kupiły pełno ciuchów, którymi zawsze nawzajem się wymieniają. Poszły również na kolację do restauracji i zamówiły to samo. Terri cały czas śmiała się z Torri, która w język koreański wplatała język portugalski, co bardzo śmiesznie brzmiało. Terri bardzo dobrze mówiła  po koreańska, bo jej mama była Koreanką zaś tata był b Brazylijczykiem.
Dziewczyny wróciły do swojego nowego domu i do późna rozmawiały z chłopakami.
-Tera ty Torri- powiedział Minho kończąc swoją personalizację.
-No dobra- odparła dziewczyna- Nazywam się Victoria Amane Park, ale wszyscy mówią na mnie Torri. Urodziłam się w Seulu w Korei Południowej, siedemnastego lipca 1994 roku.
-Naprawdę?- zdziwił się Key.
-Tak, a co?
-Taemin ma urodziny osiemnastego, ale jest starszy o rok- powiedział Onew
-A dziewiętnastego ma Terri- powiedziała Torri wskazując na swoją menagerkę- ale jest o dwa lata starsza ode mnie.
-To dziwne- podsumował Minho
-Mam starszego o d dwa lata brata- kontynuowała Torri- nazywa się RueSang Amane Park i jest skrzypkiem. Mam konia i psa.  Tata nazywa się Risuaki a mama Nikkatsu Rosemary . rodzice są głusi. oboje stracili słuch gdy mieli po siedemnaście lat. Co jeszcze...- zastanawiała się.
- Jesteś singielką- dodała Terri
- Tak , miałam chłopaka ale po dwóch latach związku rozstaliśmy się, bo mnie zdradził.
-To musiał być głupek.-powiedział Jonghyun- Gdybym miał taką dziewczynę...
-Daruj sobie Jongi- przerwał mu Onew.
-Miał prawo to zrobić, znaczy zdradzić mnie.
-Jestem taką czystą panienką- odpowiedziała Torri pokazując palec prawej ręki na którym miała pierścionek dziewictwa.
-Serio?- zdziwił się Jonghyun- Jak ty to wytrzymujesz?
-Nie myślę o tym.
- To okropne. Jesteś jak Taemin. On też nigdy nie spał z dziewczyną.
- Ani z chłopakiem- dodał pośpiesznie Key.
-Chyba zaczynam lubić tego waszego Taemina -powiedziała Torri
-Go każdy lubi- powiedział Minho- ale to całe szukanie prawdziwej miłości na całe życie jest trochę staroświecki, nie uważasz?
-Może i tak, ale ja tam wolę poczekać niż przeżyć rozczarowanie.
-Coś w tym jest- wypalił Jonghyun
Wszyscy kpiąco spojrzeli na niego, dobrze wiedzieli, że jest lepem na baby.
- Twój ulubiony kolor?- zapytał z znienacka Key
-Niebieski- odpowiedziała Torri
-Aa, myślałem, że różowy.
-Co jeszcze o sobie powiesz?
- Mam niebieski kolor oczu, złote włosy, jestem piosenkarką, aktorką i tancerką- powiedziała Torri- Mam 1,76 wzrostu. Gdy byłam dzieckiem uwielbiałam biegać. W szkole byłam najszybsza z klasy. Byłam prześladowana za swoje wielopochodzenie. Już w przedszkolu uwielbiałam występy przed publicznością nikt nie odmawiał mi talentu. Od dziecka byłam niezłym zgrywusem. Byłam nadpobudliwym dzieckiem i najczęściej czas wolny spędzałam w stajni. świetnie gram na pianinie, gitarze i perkusji. Jestem bardzo wrażliwa i szybko się wzruszam. Potrafię grać na fujarce, mówię w ośmiu językach. Zanim zostałam gwiazdą marzyłam o pracy instruktora jazdy konnej. Mam własną linię sukienek w sieci Walmnt oraz perfumy Wonderstuck. Na swojej ostatniej płycie zarobiłam 57 milionów dolarów.
-Jesteś niesamowita- powiedział Jonghyun- Dziewczyna idealna.
Gdy wszyscy wiedzieli o sobie wszystko, chłopcy postanowili pokazać dziewczyną drugie piętro/ które nazywają "częścią muzyczną".
Gdy Torri pokonała ostatni schodek, znalazła się w czerwonym korytarzu gdzie na ścianach widniały nagrody za różne osiągnięcia muzyczne. Dziewczyna była trochę zdziwiona, że mają aż tryle tytułów.
-Tam jest sala taneczna, a tam pokój muzyczny z instrumentami, to koncertowa garderoba a tam na samym końcu jest sala nagraniowa, choć i tak jeździmy nagrywać do wytwórni. ale gdy któremuś z nas  coś wpadnie do głowy to od razu nagrywamy- poinformował dziewczyny Minho- A tak  poza tym czujcie się jak u siebie w domu.
-Dwa razy nie musisz powtarzać- powiedziała Torri poczym zasiadła do pianina i zagrała krótki fragment  etiudy Mozarta.
-A może nam zaśpiewasz i zagrasz coś- zaproponował Jonghyun.
Dziewczyna zagrała i zaśpiewała jedną ze swoich piosenek.
- Masz piękny głos- powiedział Jonghyun.
- Tak, wyjątkowy- dodał Onew
-Dziękuję- powiedziała Torri.
- A to prawda, że miałaś dołączyć do Super Junior?
-Tak, ale fanki nie pozwoliły.
-Nasze raczej też nie będą zachwycone- posumował Key
-Jakoś to będzie-próbowała pocieszyć wszystkich Terri.
- a, za[pomniałbym Torri- powiedział Onew wręczając dziewczynie plik kartek.- To co jest zaznaczone kolorem to twój tekst.
_ nie ma sprawy- odpowiedziała Torri poczym poszła do pokoju zanieść stos kartek. Terri i Torri były zmęczone więc poszły szybko spać, jednak zadzwoniła ciocia Torri Megan i powiedziała, że odwiedzi je za dwa tygodnie. Dziewczyny spały we wspólnym pokoju. Torri zasypiając głaskała swojego pieska i myślała.
~ To był miły dzień i na pewno kolejne będą podobne. Prędzej czy później każdy znajdzie się na zakręcie...~

1 komentarz: