Szukaj na tym blogu

piątek, 3 sierpnia 2012

Rozdział 2 "Nic nie przychodzi łatwo"


- Torri, mam dla ciebie niespodziankę!!!- krzyknęła Terri wbiegając do salonu, gdzie Torri właśnie czesała swojego białego psa  rasy west highland white terrier o imieniu LiQiah.
-Co się stało?- zapytała dziewczyna odkładając szczotkę do czesania psów.
-Dzwonili z wytwórni SM  Entertainment!- krzyczała z radości Terri.
-I co?
-Chcą cię w zespole!!!
-Co? Nie mów, że się zgodziłaś ?!?!
-Oczywiście, że tak to SM E...
-Ale powiedziałaś, że nigdy nie pozwolisz bym w jakimś zwykłym zespole!!!!- krzyczała ze złości Torri.
-To nie jest jakiś tam zwykły zespół to Super Junior!!!
-Co? Czyś ty zwariowała!?!?!?- krzyczała Torri.
-Daj już spokój, wrócisz do miejsca w którym się urodziłaś! To aż takie złe?- powiedziała Terri.
-Nie ma mowy! Nie! Rozumiesz?!?!?!
-Ale nie masz wyjścia. Już podpisałam za ciebie kontrakt i twoi rodzice też, bardzo się ucieszyli!
Torri nie wiedziała co powiedzieć, nie umiała wykrztusić  z siebie słowa.
~ To nie możliwe! Moja najlepsza przyjaciółka mnie sprzedała! ~ pomyślała Torri i nie słuchając wyjaśnień Terri wybiegła z salonu i pobiegła po wielkich marmurowych schodach do swojego pokoju. Płakała, nie dlatego, że była smutna, była zła na Terri i na siebie, że pozwoliła jej kierować swoim życiem. Dziewczyna usiadła na łóżku, oparła brodę na kolanach, czuła jak po jej twarzy spływają łzy.
~ Może nie będzie tak źle? ~ pomyślała Torri.
Była bardzo zmęczona więc chwilę później zasnęła. Obudziło ją pukanie do drzwi.
-Torri, proszę wyjdź! Przyjechali twoi rodzice- powiedziała Terri delikatnie pukając.
Cisza.
-No weź... Torri....błagam! Chyba nie masz zamiaru spędzić tam reszty życia?!
Cisza...
- Właśnie, że  tak! Mam zamiar spędzić tu resztę życia którą mi spieprzyłaś!!! Ty idiotko!!!
-No proszę Torri! Błaaaaaagam!!!! Mogę nawet paść na kolana!!!
Torri zastanowiła się przez chwilę:
~Może Terri wcale  nie chciała dla mnie źle? Może wie co robi? ~
Torri otwarła drzwi i spojrzała w zatroskaną twarz Terri.
- No dobrze, niech ci będzie- powiedziała Torri kierując się w stronę pokoju gościnnego, gdzie czekali na nią jej rodzice.
-Cześć mamo i tato- powiedziała równocześnie wykonując znajome jej gesty migowe rękami. Rodzice pokazali dziewczynie, że są z niej dumni, ponieważ w końcu nie będzie sama w tym co robi. Gdy rodzice pojechali do domu, Terri dała Torri do podpisania kontrakt. Dziewczyna długo się wahała. Trzymała długopis w dłoni i zastanawiała się jak to wszystko będzie wyglądać. W końcu po wielu rozważaniach złożyła na papierze swój podpis. Oddała kartkę Terri poczym zadzwoniła do Gusttavo. Czuła się samotna więc zaproponowała mu spotkanie.
                     
                                                               **********

-Coś się stało? Wyglądasz  jakbyś usłyszała najgorszą rzecz na świecie!- powiedział Gusttavo na widok Torri.
-Wyjeżdżam - powiedziała krótko i treściwie dziewczyna.
-Gdzie?
-Do Korei Południowej, Terri zgodziła się bym dołączyła do jakiegoś zespołu!- żaliła się Torri
- Nie  musisz, jeśli nie chcesz- zasugerował ciemnowłosy chłopak.
- Podpisałam ten cholerny kontrakt!
- Dlaczego?
-Intuicja, a może głupota? Sama nie wiem!!!
Dziewczyna była w rozterce. Z jednej strony ten wyjazd mógł być nową przygodą, z drugiej nie chciała opuszczać ukochanej Brazylii. Następnego dnia Torri obudziła się i długo wpatrywała się w sufit. Wzięła laptop i w wyszukiwarce wpisała  "Super Junior".
~O Boże!!! ~ pomyślała przeglądając ich zdjęcia, następnie włączyła pierwszą piosenkę która nasunęła jej się pod kursor myszki i przesłuchała jej.
~Co to cholery jest? A no tak... koreański~ pomyślała i przetłumaczyła sobie tekst w myślach.
~ No mają bardzo rytmiczne piosenki ale z tekstem im raczej nie wychodzi... K-pop... No tak...ten idiotyczny festiwal... i ten idiotyczny styl. Mam nadzieję, że jakoś się to wszystko ułoży~  pomyślała nastolatka poczym poszła porozmawiać z Terri.
-Coś się stało?- zapytała Terri.
- Jedna dziewczyna i trzynastu chłopaków! To się stało!
- Ej, nie przesadzaj, mogło być gorzej!
-Gorzej?! Każdy ich teledysk jest taki sam. To już wolę ten Boyfriend(http://www.youtube.com/watch?v=ygGtpQb79eU ) są bardziej słodcy!
Torri przejrzała kilka innych k-popowych zespołów i każdy wydawał jej się taki sam ( ale SHINee nie przejrzała XD :)
-  Jak zwykle marudzisz...- Terri nie dokończyła  zdania ponieważ zadzwonił telefon.
-Halo? - odezwała się Terri.
Torri słuchała, słuchała i słuchała, a Terri tylko przytakiwała.
- Tak, oczywiście w takiej sytuacji to zrozumiane.... poinformuję pannę Park, tak bardzo dziękuję za telefon... tak do zobaczenia za dwa dni. Do widzenia!
- Kto to?- zapytała Torri.
-Dzwonili z SME- odpowiedziała Terri.
- I co? Zrywają kontrakt?- ucieszyła się dziewczyna.
- Nie- odpowiedziała krótko Terri.
- To co?
- To , że nie jedna dziewczyna i trzynastu chłopaków..
-A?
-Jedna dziewczyna i pięciu chłopaków.
- Jak to? Dlaczego?- zadziwiała się Torri
- Chłopaki z Super Junior ogłosili na stronie, że będą mieli w zespole dziewczynę i fanki nie specjalnie dobrze to przyjęły.
-To znaczy?
-Były strasznie złe, więc koleś z SME znalazł inny zespół.
- A fanki?
- Nie mają wyboru.
-Aha. A jaki to zespół?
-SHINee.
C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz