Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 września 2012

Rozdział 7 "Od tego dnia..."


Po obiedzie Torri znowu próbowała pisać, ale nie umiała.
-Nauczyłaś się już tekstów piosenek?- zapytał lider udając odpowiedzialnego człowieka.
-Tak- odpowiedziała Torri.
-To zaśpiewaj- zaproponował Onew.
-Nie!
-Tak!
-Nieee!!!
-Tak, nie mogę uwierzyć ci na słowo, za krótko Cię znam.
Dziewczyna posłusznie wykonała, to, o co była poproszona.
-Mówiłam, że umiem- odpowiedziała Torri z uśmiechem.
-No, jeszcze nauczysz się tańczyć i będzie dobrze. Taemin wróci dzisiaj w nocy.
-Ahhhhha...- odpowiedziała znudzonym głosem dziewczyna.

Półgodziny później Terri wyciągnęła stos papierów i zapytała Torri:
-Jesteś praworęczna  czy leworęczna?
-Praworęczna- odpowiedziała Torri.- Ale ty przecież o tym wiesz, a tak w ogóle po co ci to?
-Personalizacja.
-Aha. Coś jeszcze?
-Numer buta?
-38- odpowiedziała Torri przerzucając kolejną stronę magazynu o modzie.
-Wzrost, waga.
-Naprawdę nie wiesz?!- krzyknęła ze złością Torri.- Znasz mnie, więc zrób to sama!
-Ok - odpowiedziała Terri- tylko żebyś potem nie miała do mnie pretensji.

Torri ubrała się i poszła na lekcje śpiewu do Mammy, która przyleciała już z Brazylii. Dała dziewczynie niezły wycisk. Torri bała się, że straci głos przez te wszystkie ćwiczenia strun głosowych.
wracając wstąpiła do swojej klaczy. Dała jej marchewkę i wyczesała.
Po powrocie Terri wyciągnęła dziewczynę na zwiedzanie miasta. Odwiedziły palmiarnie, lodowisko, kręgielnie, kino i oczywiście kolejną galerię handlową.
-Załatwiłam Ci pracę- powiedziała Terri wkładając do koszyka bluzkę.- Będziesz reklamować markę Canolie.
-Serio?!- zapytała zdziwiona Torri.
-Tak, reklamę chcą nagrać w Indiach.
-Taa, uznali, że tam są rewelacyjne widoki- odpowiedziała Terri.
-A kiedy?
-Za dwa tygodnie.
-Obrigado- powiedziała po portugalsku Torri (dziękuję)
-Por favor- odpowiedziała Terri (proszę) po czym powiedziała:
-Jin pytał się co zazwyczaj musisz mieć w garderobie przed występem.
-I co mu powiedziałaś?- zapytała Torri
-Przecież sama wiesz.
Torri dobrze wiedziała. Jej lista wyglądała tak:
1.      Kawa rozpuszczalna, normalna i bezkofeinowa oraz mleko bananowe.
2.      24 butelki wody.
3.      Soki owocowe: pomarańczowy, jabłkowy i winogronowy  
4.      Sos  Guacamole i duża torba z chipsami i tortilla
5.      Małe tace rozmaitych serów i wędlin (salami, indyk, szynka)
6.      Mieszanka różnorodnych świeżych owoców, suszone jabłka i suszone mango
7.      Cały kurczak pieczony
8.      Mały słoik z masłem orzechowym
9.      Galaretka o smaku malinowym alby truskawkowym
10.  Tuńczyk                                                                   
11.  Lody waniliowe z podwójną białą czekoladą i wiórkami kokosowymi

Brzmi to trochę, jakby Torri była rozwydrzoną gwiazdą, ale ona po prostu taka jest.
-Za miesiąc weźmiesz udział w Late Night with Jimmy Fallton i Good Morning America.
-I znowu trzeba lecieć do Nowego Jorku?- zapytała zniesmaczona Torri.
-Takie życie- odpowiedziała Terri pocieszając swoją przyjaciółkę.- I jeszcze ze względu na olimpiadę weźmiecie udział w Worldwide Day of Play a za dwa miesiące jest gala World Music Awards 2012. Będzie się działo!!!
-Tak, jak dożyję!
Torri wiedziała że wszystko się ułoży.
~Gdyby oni mnie naprawdę znali.~ pomyślała dziewczyna.
W tym samym czasie Key pomyślał podobnie:
~Gdyby ona znała wszystkie nasze sekrety. Z pewnością przestała by się z nami zadawać. Gdyby wiedziała co łączyło mnie i Jonghyuna i co łączy mnie teraz z Onew'em...
Ale co właściwie mnie z nim łączy?
Przyjaźń...?
Miłość...?
A może to tylko potrzeba kogoś bliskiego? Potrzeba bratniej duszy?~ sam nie wiedział, ale chciał aby Torri i Terri o niczym się niedowiedziały. Ale tak ciężko mu to wszystko utrzymać w tajemnicy.

C.D.N. 

1 komentarz:

  1. Nooo i zaczyna się dziać ! O następny rozdział tez mam cię męczyć ? Czy napiszesz go szybko ? :)

    OdpowiedzUsuń