Krok w Przyszłość
opowiadania o SHINee
Szukaj na tym blogu
wtorek, 19 sierpnia 2014
Uwaga :)
serdecznie zapraszam tutaj -> http://narkotyknieznagranic.blogspot.com/ . Ten blog zostaje oficjalnie zamknięty.
środa, 17 kwietnia 2013
witam :)
Więc tak jak mówiłam tamten blog ( http://opowiadaniashinee.blogspot.com/ ) zostaje przeniesiony tutaj. Więc czekam na komentarze :) (mam nadzieje że jakieś będą.. chociaż jeden.. :*) One shot już na was czeka :)
wtorek, 19 marca 2013
przepraszam
Przepraszam za to, że nie umieszczam na tym blogu tych nominacji ale naprawdę za nie dziękuję, bo ten blog na nie nie zasługuje i jeśli bym dostała następną to na 100% ona pojawi się na blogu.
Co do opowiadania.. najprawdopodobniej zostanie zawieszone i będę tu umieszczać one-shoty. Dziękuję za wszystkie komentarze i uwagi co do bloga, tło zmieniłam, ponieważ naprawdę trudno się cokolwiek czytało, ale mam nadzieję że teraz jest już ok, przepraszam też za wszystkie błędy. ^^
Co do opowiadania.. najprawdopodobniej zostanie zawieszone i będę tu umieszczać one-shoty. Dziękuję za wszystkie komentarze i uwagi co do bloga, tło zmieniłam, ponieważ naprawdę trudno się cokolwiek czytało, ale mam nadzieję że teraz jest już ok, przepraszam też za wszystkie błędy. ^^
niedziela, 20 stycznia 2013
:)
Przepraszamy za taką dłuuuuuuuugą przerwę ale nie mamy czasu pisać.. postaramy się poprawić ale prosimy o trochę motywacji z waszej strony, bo lepiej się pisze wiedząc że ktoś to przeczyta i że komuś się to podoba, a nie dla siebie.
piątek, 2 listopada 2012
Rozdział 8 "Być gwiazdą..."
- Mówiłam, że tu jest super!
- wykrzyknęła Terri pokazując Torri deptak nad rzeką Sayang-ho.
I miała rację. Działo się tam
mnóstwo ciekawych. Było tam centrum rozrywki gdzie znaleźć można było gry
wideo, zręcznościowe i wiele innych rzeczy. W pizzeri Pacific Pizza można było
zamówić kawałek lub całą pizzę. Jedną z najbardziej popularnych atrakcji na
molo Seaview była przejażdżka na trasie zwanej Lawina.
Torri była zła ponieważ nie
umiała nic napisać więc poszła z swoją menagerką na deptak.
Po powrocie do domu Torri od razu wzięła się
za
czytanie gazety z artykułem
o jej własnej osobie. Wszystko co o niej napisali było prawdą, ale najbardziej
spodobały jej się słowa:
"Mimo wielu obowiązków
Torri znajduje czas na niesienie pomocy innym. Od września 2009 roku jest
najmłodszą ambasadorką UNICEF-u, czyli funduszu narodów zjednoczonych na rzecz
dzieci. Była m.in. w Ghanie, gdzie wiele dzieci cierpi głód. nie ma możliwości
nauki ani leczenia. Inny projekt, który wraz z Torri wspierają Rhianna i Taylor
Swift to "Celebrity tab". Dziewczyny nagłaśniają problem braku wody
pitnej na świecie - nie ma do niej
dostępu aż 900 milionów ludzi!"
-Jak będziesz czytać o
sobie to w końcu zgłupiejesz-
powiedziała Terri widząc jak Torri czyta.
Dziewczyna zignorowała
uwagę swojej przyjaciółki. Wrzuciła kilka zdjęć na Twitter'a.
Na pierwszym zdjęciu Torri
była w piżamie.
" Tak, tak... to ja w
piżamie w niebieskie słoniki! Bardzo ją lubię! Nie, wcale nie uważam, że jest
obciachowa."
Na drugim zdjęciu Torri
była z swoim byłym chłopakiem:
"My first love! Mam doła. To
była moja pierwsza miłość. Ale wierzę, że to minie, choć teraz jeszcze bardzo
wszystko przeżywam. Jestem silną dziewczyną! Na razie, póki to trwa, zagłuszam
smutek czekoladą i lodami! Dotąd słyszałam o tym od koleżanek. A teraz od
dłuższego czasu po raz pierwszy doświadczyłam tego na własnej skórze: przeżywam
zawód miłosny. Pomiędzy mną a Alonso wszystko sączone. I to po trzech latach! A
na zdjęciu ja z Alonso podczas gali MTV Movie Awards latem zeszłego roku. Było
fajnie, byliśmy parą...."
Potem było zdjęcie z planu
serialu " Sold Out" i opis:
"Chwilowo mamy przerwę
w kręceniu nowych odcinków " Sold Out". Trochę tęsknię za moją
ekipą..."
A żeby poprawić sobie humor
wrzuciła zdjęcie swojej laleczki z opisem:
"Moja najukochańsza
laleczka z papieru. Czasami myślę, że zachowuję się jak pięciolatka :-)"
Dziewczyna odłożyła laptopa
i spojrzała na zegarek.
Dwudziesta trzecia.
Torri postanowiła położyć
się spać. Poszła do pokoju gdzie Terri już spała. Przebrała się w szarą
bokserkę z koronką i szaro-różowe szorty. Było jej trochę zimno więc założyła
jeszcze szaro-różowe podkolanówki w kropki. Wyglądała trochę śmiesznie, ale nie
przejmowała się tym, tylko położyła się do łóżka. Zasnęła, lecz obudziła się po
czterech godzinach. Spojrzała na zegarek.
Trzecia w nocy.
Próbowała znowu zasnąć, ale
nie umiała.
Wyszła z łóżka i
założyła " bluzę z szalonym
kotem" czyli białą bluzę w szare, cienkie paski i z wielkim kotem z
napisem: "CRAZY CAT" i zeszła na dół do kuchni. Otworzyła lodówkę i
wyjęła lody o smaku waniliowo-śmietankowym z podwójną białą czekoladką i
wiórkami kokosowymi. Wzięła łyżeczkę, siadła przy stole i zaczęła jeść
śpiewając jedną z swoich ballad.
poniedziałek, 17 września 2012
wtorek, 11 września 2012
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







